polska premiera: Splat!FilmFest | gatunek: horror, komedia, dramat | kraj: USA | rok: 2026 | reżyseria: Oliver Bernsen | język: angielski | napisy: polskie, angielskie | czas trwania: 1 h 36 min | ograniczenia wiekowe: 16+ | światowa premiera: Sitges Film Festival 2025

Bagworm

Ohydna i piękna opowieść o gnijącej stopie i rozumie

Zgorzkniały sprzedawca młotków staje na gwoździu, a postępująca infekcja niszczy jego ciało i zdrowy rozsądek. Odrażający, podszyty absurdalnym humorem body horror o samotności i nienawiści do świata.

Carroll, wiecznie spocony, łysiejący sprzedawca młotków, nienawidzi swojego życia, kobiet, a najbardziej samego siebie. Sfrustrowany i zgorzkniały, strzyka jadem i pluje żółcią, a wieczory spędza samotnie w swoim mieszkaniu, zatęchłej norze. Pewnego dnia Carroll wchodzi na gwóźdź, a niegroźna na pierwszy rzut oka rana zamienia się w pełnoprawną, ohydną infekcję, która pochłania ciało Carrolla. Świat wokół zaczyna się rozpadać, a Carroll zaraz straci nie tylko stopę, ale też zdrowy rozsądek. Czy to wywołana zakażeniem gorączka odbiera mu rozum? A może po prostu świat dookoła zaczął gnić, tak jak Carroll?

„Bagworm” to film, który wciąga widza w świat nikczemny i obrzydliwy. Niemal każdy kadr wywołuje tu obrzydzenie, a i tak najbardziej odstręczający jest główny bohater. Przez ponad półtorej godziny towarzyszymy mu w powolnym, lepkim i wilgotnym upadku, kompletnej degrengoladzie, która jest niemal namacalna. To film nieprzyjemny jak powolne gnicie stopy, wywołujący ciarki niesmaku, a jednocześnie dziwacznie piękny. „Bagworm” łączy body horror z komediodramatem tak umiejętnie, że trudno się zdecydować, czy lepiej Carrollem pogardzać, czy może jednak mu współczuć. „Bagworm” to nihilistyczna jazda bez trzymanki z przebłyskami absurdalnego humoru, celuloidowy odpowiednik tężca, po którego seansie trudno wrócić do rzeczywistości.

„Bagworm” to dzieło wyreżyserowane przez Olivera Bernsena, a napisane przez jego brata, Henry’ego. W obsadzie znalazł się także ich ojciec, kultowy aktor Corbin Bernsen, znany m.in. z ról w horrorze „Dentysta” i komedii kryminalnej „Kiss Kiss, Bang Bang”. Każdy kadr zawłaszcza tu swoją wybitną kreacją Peter Falls, który gra Carrolla całym ciałem, każdą kroplą potu i płynów ustrojowych. To rola bardzo fizyczna i brawurowa, a Falls, którego polscy widzowie mogą kojarzyć z seriali „Tacy jesteśmy” i „Nash Bridges”, zawłaszcza każdą scenę swoją charyzmą. Na ekranie zobaczycie także Michelle Ortiz („This Fool”) i muzyka Robbiego Arnetta.

reżyseria: Oliver Bernsen

scenariusz: Henry Bernsen

obsada: Peter Falls, Corbin Bernsen, Michelle Ortiz, Robbie Arnett

zdjęcia: Adriel Gonzalez

montaż: Nicholas Nazmi

muzyka: Ari Balouzian