
Mocne, łamiące tabu i poryte kino oraz gwoździe programu na Splat!FilmFest
Pewien mężczyzna wchodzi na gwóźdź, a jego stopa zaczyna gnić wraz z jego postrzeganiem świata. Pewna kobieta zachodzi w ciążę z sąsiadem. Haczyk? Sąsiad ma mackopenisa i nadopiekuńczą matkę. Co jest gorsze? Pewien kurier rowerowy rozwozi po mieście jedzenie i seks, a jego tropem rusza brutalny seryjny morderca.
Bohaterowie najbardziej pokręconych, ekscentrycznych i porytych produkcji w programie 12. edycji Splat!FilmFest nie mają łatwego życia. Choć trudno od nich odwrócić wzrok, obcowanie z nimi przypomina celuloidową lobotomię. Tak jak lubią widzowie Splat!FilmFest.
Jak co roku zadbaliśmy o to, by nasza publiczność mogła obejrzeć tytuły, po których nie można się otrząsnąć, arcydzieła nowego kina gatunkowego naginające prawidła i łamiące tabu.
„Bagworm” jest właśnie takim tytułem. Nie bez powodu znalazł się w splatowej sekcji WTF, w której prezentujemy wyjątkowo mocne produkcje. To opowieść o sprzedawcy młotków, który nienawidzi swojej roboty, świata, a najbardziej siebie. Kiedy wchodzi na gwóźdź, jego stopa zaczyna gnić w ekspresowym tempie, a on sam nie wie już, czy jego nienawiść do świata to część gorączki, czy może jednak czerniejąca stopa jest jego najmniejszym problemem.
Dzieło Olivera Bernsena to natychmiastowy klasyk, obrzydliwy w każdym calu, ale przy tym dziwacznie piękny.

Tak jak nowozelandzka komedia sci-fi „Mamo, jestem w ciąży z kosmitą”. Jej bohaterka, entuzjastka masturbacji i przeciwniczka pracy, mieszkająca z matką Mary, po niezręcznym spotkaniu z sąsiadem odkrywa, że jest w ciąży. A wcale jej nie chce. To produkcja, która nie łasi się do widzów i nie przeprasza za to, co chce przekazać. Komediowa jazda bez trzymanki, która zadaje kilka istotnych pytań o prawo kobiet do własnych decyzji. I kosmiczne układy narządów płciowych.

Narządy płciowe to również ważny temat „Wszystko, co się rusza”, absurdalnej mieszanki komedii i thrillera w reżyserii Alexa Phillipsa. To historia kuriera rowerowego, który do miłości i seksu ma luźne podejście, a jego życie zamienia się w krwawą jatkę, kiedy zaczyna się nim interesować seryjny morderca. „Wszystko, co się rusza” to kino śliskie, lepkie, czerpiące ze złotej ery eksploatacji, włoskiego giallo i estetyki kina porno lat 70. To nie jest propozycja dla widzów, którzy nie lubią widoku genitaliów na ekranie. Pokochają ją jednak ci, którzy uwielbiają kino.

Jednym z najokrutniejszych tytułów w programie 12. Splat!FilmFest jest kazachskie „Ürei”, historia dorastającej dziewczynki, która za złe sprawowanie jedzie na zesłanie do mieszkającej na wsi babci. To tytuł, o którym najlepiej nie wiedzieć zbyt wiele przed seansem. Dzięki temu już po nim można poczuć się jak po ciosie siekierą w głowę. A przy tym „Ürei” jakoś udało się pozostać wielkim kinem. Choć przekraczającym granice tego, co w nim dozwolone.

Z tego samego rozdania jest brawurowy horror „Sick”, debiutancki film Agaty Trzebuchowskiej, która będzie również jedną z gościń 12. Splat!FilmFest. „Sick” także przesuwa granice widzów, a jednocześnie wciąga ich w ciężką od pożądania, duszną historię brata i siostry, którzy w ciągu kilku tygodni na zawsze żegnają się z dzieciństwem i niewinnością.

Stawkę produkcji, po których nic już nie będzie takie samo, dopełniają hiszpański „Krwawy bufet” (jego twórcy będą towarzyszyć widzom w czasie seansu) o chińskich imigrantach, którzy postanawiają rozwiązywać swoje problemy, wykorzystując pakowną lodówkę swojej restauracji, a także „Rumak szatana”, najnowszy horror komediowy ze stajni legendarnej wytwórni Troma. W tym ostatnim dziele grupka przyjaciół zostaje wessana do świata kultowego slashera, w którym morduje maniak w końskiej masce. Tegoroczny, składający się z blisko 100 produkcji program Splat!FilmFest sprawi, że także zostaniecie wessani do świata kina. Jesteście na to gotowi?

Na deser proponujemy jeszcze mroczną wersję baśni, którą zna każdy – o drewnianej kukiełce, która pragnie być chłopcem. Tylko, że ta kukiełka postanawia zabijać, by zdobyć niezbędne części ciała. „Pinokio: Rozpętanie” tylko na Splat!FilmFest.

12. edycja Splat!FilmFest, jednego z najważniejszych festiwali kina gatunkowego na świecie, to największa odsłona w historii festiwalu. Nie chodzi jedynie o liczbę tytułów w programie czy ponad 50 gości z całego świata. W tym roku Splat!FilmFest w ramach Splat!FilmFest On Tour pokazuje wybrane produkcje poza Warszawą, w dziewięciu innych miastach.

