polska premiera: | gatunek: horror, kino akcji, thriller, sci-fi | kraj: Korea Południowa| rok: 2026 | reżyseria: Na Hong-jin | język: koreański | napisy: polskie, angielskie | czas trwania: 2 h 40 min | ograniczenia wiekowe: 16+ | światowa premiera: Cannes Film Festival

Witajcie w Hope

Wysokooktanowy horror i dające w twarz kino akcji w jednym

W położonym przy granicy z Koreą Północną miasteczku Hope spokojne życie mieszkańców przerywa pojawienie się tajemniczego, potężnego stworzenia. Zmęczony rutyną komendant Beom Seok musi wraz z mieszkańcami sięgnąć po zakurzone karabiny, domowe arsenały broni i nieoczywiste talenty, by stawić czoła śmiertelnemu zagrożeniu.

Południowokoreańskie miasteczko Hope leży niedaleko granicy z Koreą Północną, otoczone przez zaminowane pola i zasieki. Prawa pilnuje w nim zmęczony życiem komendant Beom Seok, który dawno nie miał do czynienia z poważnym przestępstwem. Jego przeżarte rutyną życie zmienia się, kiedy na wiejskiej drodze mieszkańcy znajdują truchło krowy, poharatane pazurami czegoś ogromnego. Wraz z ospałymi mieszkańcami Beom Seok wkrótce staje do walki z siłą, z jaką mieszkańcy Ziemi nie musieli jeszcze walczyć. W ruch pójdą zakurzone karabiny, wyniesione z piwnic arsenały broni, a szybko okaże się też, że w małomiasteczkowej społeczności są ludzie, którzy mają niezwykłe talenty, w tym do zabijania. Tylko czy wystarczą one do pokonania przeciwnika?

„Witajcie w Hope” to widowiskowa mieszanka horroru i kina akcji, film, który łączy w sobie wszystko to, za co kocha się kino południowokoreańskie: czarny humor, pewnie nakreślonych ludzkich bohaterów i brawurę w ogrywaniu klisz gatunkowych. To produkcja, która wywołuje w widzach zadyszkę po to, by za chwilę rozbawić i wzruszyć. „Witajcie w Hope” z jednej strony przeraża mrocznym klimatem i makabrą, z drugiej rozczula ciepłem małej społeczności pozostawionej samej sobie w walce z potwornym okupantem. W tym filmie bronią może stać się dosłownie wszystko, a bohaterstwo postaci pokazane jest jako przypadkowe, wynikające z okoliczności. „Witajcie w Hope” zaskakuje śmiałym żonglowaniem konwencją, a przy okazji gwarantuje rozrywkę na bardzo wysokim poziomie, realizacyjnie zawstydzając hollywoodzkie produkcje.

Reżyser Na Hong-jin wraca „Witajcie w Hope” do reżyserii po 10 latach. To twórca, który na koncie ma nagradzane na całym świecie kino gatunkowe, m.in. „Lament”, „Morze żółte” i „W pogoni”. W jego najnowszym filmie występują topowe gwiazdy południowokoreańskiego kina: znany z „Weterana”, „Nowego świata” i „Słodko-gorzkiego życia” Hwang Jung-min (jako przerażony, ale heroiczny komendant), Ho-yeon Jung (jako zastępczyni komendanta), której popularność na całym świecie przyniosła rola w serialu „Squid Game”, a także In-sung Zo (w świetnej roli Sung-Kiego, małomiasteczkowego bohatera nie do zdarcia), który w tym roku wystąpił także w świecącym już triumfy na festiwalach filmie „Możliwa miłość”, inspirowanym twórczością Krzysztofa Kieślowskiego. Poza obsadą z Korei Południowej Na Hong-jin zaprosił też do udziału w swoim nowym projekcie gwiazdy światowego kina. W nietypowych dla siebie rolach występują w „Witajcie w Hope” Michael Fassbender i Alicia Vikander. „Witajcie w Hope” w tym roku było jednym z filmów w konkursie głównym canneńskiego festiwalu.

reżyseria: Na Hong-jin

scenariusz: Na Hong-jin

obsada: Hwang Jung-min, Ho-yeon Jung, In-sung Zo, Michael Fassbender, Alicia Vikander

zdjęcia: Hong Kyung-pyo

montaż: Sun-min Kim

muzyka: Michael Abels