
Maria Wróbel

Pochodzi z podwarszawskiego Nieporętu. W 2025 roku ukończyła Akademię Sztuk Teatralnych w Krakowie i w tym samym roku współpracowała z Teatrem Wybrzeże w Gdańsku, gdzie grała w spektaklach takich jak „Nosferatu” w reżyserii Mariusza Grzegorzka. Jeszcze w trakcie studiów udało jej się zadebiutować na deskach teatru w spektaklu „Doktor Dolittle” w reżyserii Maćka Prusaka oraz przed kamerą w filmie „Lesson Plan” w reżyserii Daniela Markowicza. Jednak punktem zwrotnym w jej karierze był krótkometrażowy film „Zobaczyłam twarz diabła” w reżyserii Julii Kowalski, w którym zagrała główną rolę.
Film został doceniony na wielu festiwalach na całym świecie, a najjaśniejszym punktem jego światowego tournée była selekcja do Quinzaine des Cinéastes na 76. edycji Festiwalu Filmowego w Cannes. Jeszcze w tym samym roku (2023) zagrała w pełnometrażowym debiucie Korka Bojanowskiego „Utrata równowagi”, który już w kolejnym roku znalazł się w Konkursie Głównym na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni i również został doceniony przez polską oraz zagraniczną widownię. Współpraca z Julią Kowalski nie poprzestała na „Zobaczyłam twarz diabła”. Maria Wróbel zagrała główną rolę w jej drugim pełnometrażowym filmie „Bądź wola moja”, który miał swoją premierę, ponownie w selekcji Quinzaine des Cinéastes, na Festiwalu w Cannes w 2025 roku. Film był prezentowany na wielu innych festiwalach w Polsce i na świecie, takich jak Nowe Horyzonty, Busan International Film Festival w Korei Południowej czy Torino Film Festival, na którym Maria została doceniona nagrodą za najlepszą kreację aktorską (miglior performance).
Rola w tym filmie ponownie obróciła jej karierę (i życie w sumie też) o 180 stopni, ponieważ oprócz wielu złożonych procesów pracy nad rolą Nawojki, o których wraz z Julią Kowalski opowiedzą na Q&A po projekcji na Splat Film Festival, Maria musiała nauczyć się języka francuskiego. Ta nowa umiejętność dała jej możliwość studiowania w Conservatoire National Supérieur d’Art Dramatique w Paryżu oraz zagrania w kilku innych francuskich produkcjach. Na razie nie może wiele zdradzić, ale jeśli zapamiętacie jej nazwisko, będziecie mogli wypatrywać jej roli w przyszłorocznych francuskich premierach (i być jak Leonardo DiCaprio z tego mema, kiedy dostrzega kogoś w telewizji i zrywa się z kanapy).
Gość Q&A po filmie „Bądź wola moja”

